sobota, 2 lipca 2011

Początek wakacji

Youppi! Mamy za sobą egzaminy, promocję do następnej klasy w kieszeni, a ponieważ na wakacje wyjechać będziemy mogli dopiero za miesiąc, synek zażyczył sobie czegoś wybitnie wakacyjnego w ten weekend. I od razu przyszła mi do głowy pasta z owocami morza, a konkretnie z kalmarami. Tych nie mamy na co dzień, a te najsmaczniejsze przyszło nam jadać na wakacjach właśnie nad morzem.




Bucatini z kalmarami
Przepis z The Young Man & The Sea Davida Pasternacka i Eda Levine'a


kilogram kalmarów

350 g makaronu
2 łyżki drobno posiekanej kolendry
2 ząbki czosnku
mała szklanka czerwonego wytrawnego wina
2 peperoncino
puszka pomidorów
garść pomidorków koktajlowych (uwielbiamy marzano)
trochę oliwy, trochę parmezanu do posypania
przyprawy




Zaczynam od oczyszczenia i opłukania kalmarów. Zagotowujemy garnek lekko osolonej wody i kiedy woda zacznie wrzeć, wrzucamy kalmary. Gotujemy jakieś 15 minut i odcedzamy. Na odrobinie oliwy podsmażamy drobno posiekany czosnek i peperoncino. Dodajemy pomidory z puszki, ostudzone i pokrojone na mniejsze kawałki kalmary. Przyprawiamy, mieszamy i skręcamy ogień. Gotujemy pod przykryciem przez 20 minut, od czasu do czasu mieszając i dolewając czerwonego wina, kiedy sos zacznie gęstnieć. Sprawdzamy, czy kalmary są już miękkie. Na końcu dodajemy pomidory koktajlowe. 
Bucatini, które możemy zastąpić spaghetti, linguine lub innym makaronem, gotujemy al dente przez 9 minut. Po odcedzeniu dodajemy do sosu i mieszamy, dolewając trochę wody z gotowania makaronu. Podajemy posypane kolendrą. 


 Smacznego i niech żyją wakacje !

7 komentarzy:

  1. Bardzo smacznego! Pasta dla mnie idealna.
    Wakacje niech trwają bez końca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności !
    Uwielbiam takie dania. Świetna propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak patrzę na to danie strasznie żałuję, że jestem uczulona na wszystko co żyje w wodzie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj,
    Juz od dawna sledze Twoje kulinarne poczynania, a teraz ten blog jest szczegolnie przydatny - najblizszy miesiac spedze w Brukseli ;-) Dlatego bardzo prosze o informacje gdzie mozna dobrze zjesc i jakie typowo belgijskie produkty szczegolnie polecasz. Z gory dziekuje!

    Pozdrawiam,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznosci po prostu,biore w ciemno.....

    Pozdrawiam i gratuluje zaliczonych egzaminow :)

    OdpowiedzUsuń