Halibut z marmoladą z cykorii i pomarańczy
Cabillaud et marmelade d'endives à l'orange
3 cebulki szalotki 5-6 cykorii
3-4 pomarańcze
porcja filetów białej ryby dla 4 osób (u nas był halibut, kupiłam dwa duże dzwonka, które przecięłam na pół, otrzymując w ten sposób rodzaj steku)
przyprawy
trochę oliwy do smażenia ryby
masło do uduszenia cebuli i cykorii
Zaczynamy od pokrojenia szalotek w piórka. Rozgrzewamy łyżkę masła w rondelku i wrzucamy pokrojone szalotki. Przykrywamy pokrywką i dusimy na niezbyt silnym ogniu, aż cebula zmięknie i ładnie się zeszkli. Cykorie również kroimy wzdłuż w paski i dodajemy do miękkiej cebuli. Mieszamy, przyprawiamy solą i pieprzem i zostawiamy na 5 minut pod przykryciem. Wyciskamy sok z pomarańczy i zalewamy nim warzywa. Powinny się dusić na słabym ogniu, dopóki nie będą miękkie, a sok z pomarańczy kompletnie odparuje. W razie potrzeby dolewamy jeszcze trochę soku. Cykorie możemy przygotować wcześniej i podgrzać tuż przed podaniem.
Piekarnik rozgrzewamy na 180 stopni. Rybę po wyjęciu z lodówki zawsze płuczę pod bieżącą wodą i dokładnie osuszam na kuchennej ściereczce. Na patelni rozgrzewam trochę oliwy i bardzo krótko przysmażam na niej kawałki ryby skórą do dołu. Powinna się ładnie przyrumienić. Zdejmuję z ognia, odwracam tak, żeby skóra była teraz na wierzchu, przyprawiam solą i pieprzem, oprószam wiórkami masła i wsuwam do piekarnika na 8 minut.
W międzyczasie obieram dwie, trzy pomarańcze i kroję na zgrabne ćwiartki. Kiedy z rondelka odparuje sok z pomarańczy, dodaję bardzo zimne, prosto z lodówki masło i energicznie mieszam. W ostatniej chwili dodaję kawałki pomarańczy do cykorii.
Na talerzach układam porcję cykorii, obok kawałek ryby i polewam pomarańczowym masłem z rondelka.
I to wszystko!
A o cykorii wkrótce będzie więcej, bo to wybitnie zimowe jest warzywo. Serdecznie zapraszam!





fajny przepis, życzę udanego babskiego spotkania
OdpowiedzUsuń na zawszeUwielbiam halibuta w kazdej postaci, zycze udanego spotkania!
OdpowiedzUsuń na zawszeJejku, ile witamin musi być na tym talerzu! Piszę się na takie spotkanie ;))
OdpowiedzUsuń na zawszePS: wielkie dzięki za info o konkursie!
Zaluje, ze nie mieszkam blizej ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo smakowity przepis:)
OdpowiedzUsuń na zawszeA ja czekam na to cos wiecej o cykorii...
OdpowiedzUsuń na zawszeAnno, oj bylo bardzo fajne i ryba wszystkim smakowala ;))
OdpowiedzUsuń na zawszeMaggie, dzieki i polecam przepis!
Fanny, nie ma za co ;))
Bea, a jak ja zaluje!!!
Malina, dzieki!
Oj bedzie sie dzialo, tu w Belgii cykorie sie kupuje na skrzynki na rynku ;))
czesc,
OdpowiedzUsuń na zawszepozwolilam sobie dodac Twojego bloga do mojej strony, ale jesli Ci sie ten pomysl nie podoba, usune.
pozdrawiam
Ewa
antwerpia
kupuje na skrzynki i wcina skrzynkami
OdpowiedzUsuń na zawszebrzmi pysznie, ale jakos tak dietetycznie!
Ewo, nie tylko nie mam nic przeciwko, ale bedzie mi bardzo milo z tego powodu; pozdrawiam weekendowo Ewe z loftu ;))
OdpowiedzUsuń na zawszeMalgo, kiedys to sie dziwilam, co oni z tymi skrzynkami cykorii robia w domu...
;))
Ryby nie dostałam, ale cykorię musiałam zrobić i jest po prostu pyszna ! Sypnęłam jej tylko łyżeczkę cukru tak od siebie. Tak się zastanawiam, do czego mogłabym ją jeszcze podać, bo z zaopatrzeniem w ryby u nas krucho niestety...
OdpowiedzUsuń na zawszeojoj, zjadłabym! pod warunkiem, że w Twoim wydaniu :) Wygląda bardzo smakowicie!
OdpowiedzUsuń na zawszeŚciskam!
Wlasnie zjedlismy, bardzo dobre, szczegolnie ten cykoriowo-pomaranczowy sos. Tylko rybe musialam dluzej piec, moze dlatego ze takie solidne coeur de cabillaud mialam ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeOla