środa, 7 grudnia 2011

Ryba z cykorią na babskie spotkanie

W piątek padło hasło: babskie spotkanie. Tym razem miałam przygotować coś konkretnego (zazwyczaj piekłam ciasto). Biorąc pod uwagę, że zawsze się znajdzie ktoś, kto właśnie zaczyna/kończy się odchudzać, od razu zabrałam się za szukanie ciekawego, lekkiego przepisu na rybę. Znalazłam go u nieocenionego Alain'a Ducasse'a. Już kiedyś polecałam wam te książkę, teraz Ducasse wydał ciąg dalszy cyklu Nature – Mers et océans. Nie miałam jeszcze tej książki w rękach, ale przypuszczam, że jest równie wartościowa, co wcześniejsza.






Halibut z marmoladą z cykorii i pomarańczy
Cabillaud et marmelade d'endives à  l'orange
3 cebulki szalotki
5-6 cykorii
3-4 pomarańcze
porcja filetów białej ryby dla 4 osób (u nas był halibut, kupiłam dwa duże dzwonka, które przecięłam na pół, otrzymując w ten sposób
rodzaj steku)
przyprawy
trochę oliwy do smażenia ryby
masło do uduszenia cebuli i cykorii


Zaczynamy od pokrojenia szalotek w piórka. Rozgrzewamy łyżkę masła w rondelku i wrzucamy pokrojone szalotki. Przykrywamy pokrywką i dusimy na niezbyt silnym ogniu, aż cebula zmięknie i ładnie się zeszkli. Cykorie również kroimy wzdłuż w paski i dodajemy do miękkiej cebuli. Mieszamy, przyprawiamy solą i pieprzem i zostawiamy na 5 minut pod przykryciem. Wyciskamy sok z pomarańczy i zalewamy nim warzywa. Powinny się dusić na słabym ogniu, dopóki nie będą miękkie, a sok z pomarańczy kompletnie odparuje. W razie potrzeby dolewamy jeszcze trochę soku. Cykorie możemy przygotować wcześniej i podgrzać tuż przed podaniem.



Piekarnik rozgrzewamy na 180 stopni. Rybę po wyjęciu z lodówki zawsze płuczę pod bieżącą wodą i dokładnie osuszam na kuchennej ściereczce. Na patelni rozgrzewam trochę oliwy i bardzo krótko przysmażam na niej kawałki ryby skórą do dołu. Powinna się ładnie przyrumienić. Zdejmuję z ognia, odwracam tak, żeby skóra była teraz na wierzchu, przyprawiam solą i pieprzem, oprószam wiórkami masła i wsuwam do piekarnika na 8 minut.

W międzyczasie obieram dwie, trzy pomarańcze i kroję na zgrabne ćwiartki. Kiedy z rondelka odparuje sok z pomarańczy, dodaję bardzo zimne, prosto z lodówki masło i energicznie mieszam. W ostatniej chwili dodaję kawałki pomarańczy do cykorii.



Na talerzach układam porcję cykorii, obok kawałek ryby i polewam pomarańczowym masłem z rondelka.
I to wszystko!

A o cykorii wkrótce będzie więcej, bo to wybitnie zimowe jest warzywo. Serdecznie zapraszam!





15 komentarzy:

  1. fajny przepis, życzę udanego babskiego spotkania

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam halibuta w kazdej postaci, zycze udanego spotkania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, ile witamin musi być na tym talerzu! Piszę się na takie spotkanie ;))

    PS: wielkie dzięki za info o konkursie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaluje, ze nie mieszkam blizej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo smakowity przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja czekam na to cos wiecej o cykorii...

    OdpowiedzUsuń
  7. Anno, oj bylo bardzo fajne i ryba wszystkim smakowala ;))

    Maggie, dzieki i polecam przepis!

    Fanny, nie ma za co ;))

    Bea, a jak ja zaluje!!!

    Malina, dzieki!

    Oj bedzie sie dzialo, tu w Belgii cykorie sie kupuje na skrzynki na rynku ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. czesc,

    pozwolilam sobie dodac Twojego bloga do mojej strony, ale jesli Ci sie ten pomysl nie podoba, usune.

    pozdrawiam

    Ewa
    antwerpia

    OdpowiedzUsuń
  9. kupuje na skrzynki i wcina skrzynkami
    brzmi pysznie, ale jakos tak dietetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewo, nie tylko nie mam nic przeciwko, ale bedzie mi bardzo milo z tego powodu; pozdrawiam weekendowo Ewe z loftu ;))

    Malgo, kiedys to sie dziwilam, co oni z tymi skrzynkami cykorii robia w domu...
    ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ryby nie dostałam, ale cykorię musiałam zrobić i jest po prostu pyszna ! Sypnęłam jej tylko łyżeczkę cukru tak od siebie. Tak się zastanawiam, do czego mogłabym ją jeszcze podać, bo z zaopatrzeniem w ryby u nas krucho niestety...

    OdpowiedzUsuń
  12. ojoj, zjadłabym! pod warunkiem, że w Twoim wydaniu :) Wygląda bardzo smakowicie!

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wlasnie zjedlismy, bardzo dobre, szczegolnie ten cykoriowo-pomaranczowy sos. Tylko rybe musialam dluzej piec, moze dlatego ze takie solidne coeur de cabillaud mialam ;-)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  14. Mhmmm, musi być bajeczne w smaku! Właśnie szukam pomysłów na cykorię. Cieszę się, że tutaj trafiłam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń