piątek, 4 czerwca 2010

Kulinarny weekend w Brukseli

O tym, że w Belgii ludzie lubią dobrze jeść może świadczyć ilość organizowanych imprez kulinarnych. W Brukseli nie sposób się nudzić. Po prostu raj dla smakoszy i zakręconych na punkcie jedzenia i wszystkiego, co jest związane z jego przygotowaniem foodies!

W najbliższy weekend mają się odbyć dwie bardzo ciekawe imprezy. W centrum wystawowym Tour & Taxis rozpoczęły się już wczoraj CulinariaSquare. Do udziału w imprezie zaproszono kilkunastu najlepszych belgijskich szefów (w sumie 26 gwiazdek Michelina). Każdy z nich przygotowuje wraz ze swoim zespołem jakąś potrawę. Bezpośrednio w akcji będzie można podglądać między innymi takich mistrzów jak Pierre Marcolini oraz Lionel Rigolet z Comme chez soi. Obok nich wśród wystawców pojawiają się dystrybutorzy produktów i sprzętu agd.


Organizatorzy obiecują również warsztaty kulinarne, będzie można zaopatrzyć się w najlepszej jakości wina, sery i inne specjały, zobaczyć ostatnie gadżety smega, krupsa czy nespresso. Nawet dla dzieciaków przewidziano specjalny kącik KIDchenSquare. Wstęp kosztuje 13 euro na miejscu i 10 w przedsprzedaży, ale żeby załapać się na pełne menu (4 dania z 4 menu do wyboru) trzeba zapłacić 45 euro (40 w przedsprzedaży w Internecie).





Całkiem niedaleko, bo pod Atomium, odbywa się Euroferia. To coroczne święto kuchni i tradycji rodem z Hiszpanii odbywa się juz po raz osiemnasty. Można będzie nie tylko spróbować paelli, ale również posłuchać dobrej muzyki albo obejrzeć pokazy sevillanas.

Będą tłumy, to pewne, ale warto się wybrać tym bardziej, że zapowiada się cudownie słoneczny weekend.
My na pewno skorzystamy, żeby rozpalić grilla w ogrodzie ;)
Bon WE !



 
 
 
 
 
 

7 komentarzy:

  1. Szkoda, ze nie moge tam zawitac, ale przynajmniej licze na Twoja reporterska relacje, gdyz lubie czytac, to co piszesz.
    A jezeli luvisz czekolade, to w Paryzu na jesieni odbywa sie jakis super wypasiony salon czekolady (czekolady z foie gras, serami plesniowymi, wodororostami...fuj!). niestety teraz nie moge znalezc linka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też żałuję, że te imprezy będą lub są poza moim zasięgiem, ale cieszę się, że u Ciebie choć wirtualnie można ich posmakować.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się świetny weekend. Dla tych co daleko, mam nadzieję, że będziesz miała jakąś smakowitą relację.

    OdpowiedzUsuń
  4. Och jakie ładne te lodówki !

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę wspaniałego kulinarnego weekendu. Bruksela jest bardzo sympatycznym miastem - niestety byliśmy bardzo krótko - większośc czasu spędziliśmy w Muzeum Instrumentów Muzycznych (super), Magritte i na koncercie Keitha Jarreta. Zaliczyliśmy też wpadkę kulinarną, wybierając dziwne miejsce na kolację - nie mieliśmy dobrego doradcy;) Ale planujemy wrócić, szczególnie, że piszesz bardzo zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Magdaleno, Bruksela przy Paryżu to prowincja przecież, nawet sobie nie próbuję wyobrażac ile się dzieje w twoim mieście. Czasami nam w telewizji pokazują takie modelki w czekoladę ubrane, do polizania chyba ;)

    Smegów to tam było zatrzęsienie, do koloru do wyboru - Smeg był jednym z głównych sponsorów.

    Lidko, Bruksela jak i cała Belgia jest bardzo sympatycznym miastem, trzeba tylko unikac turystycznych miejsc. Następnym razem służę radą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziekuję, chętnie skorzystamy:)

    OdpowiedzUsuń