piątek, 17 lutego 2012

Ciasteczka czekoladowe z kwiatem soli

Można powiedzieć, że weekend zaczął się cudownie. Już dzisiaj mam wolne i udało mi się go zacząć od upieczenia takich oto ciasteczek:



Czekolada i kwiat soli ? Czy to może pasować ? 
Otoż Pierre Hermé, nazywany Picassem wśród cukierników, uważa, że jak najbardziej. To właśnie sól (pod warunkiem, że jest to kwiat soli!) według niego sublimuje i podkreśla smak czekolady. Wydaje mi się, że nie mogłam znaleźć ciekawszej propozycji niż te ciasteczka na organizowany już po raz piąty Czekoladowy weekend BeiIntensywnie czekoladowe, są niezwykle proste w przygotowaniu, a potem po prostu rozpływają się w ustach. Nie obawiajcie się tego połączenia i spróbujcie.  

Kruche ciasteczka z czekoladą i kwiatem soli z przepisu Pierre'a Hermé
Sablés au chocolat et à la fleur de sel

150 g ciemnej gorzkiej czekolady (przynajmniej 70%)
180 g mąki
30 g kakao
155 g masła
120 g ciemnego cukru
50 g cukru
5 g proszku do pieczenia
3 g kwiatu soli
1 łyżeczka ekstraktu wanilii



Czekoladę posiekać grubo nożem i odstawić na bok.
Mąkę wymieszać z kakao, solą i proszkiem do pieczenia.
 

Masło wyrobić z cukrem i ekstraktem wanilii. Dodać mąkę z kakao, proszkiem i solą. Na samym końcu dodać posiekaną czekoladę. Na tym etapie pracujemy szybko i sprawnie, bo czekolada zacznie się topić pod wpływem naszych ciepłych rąk.

Ciasto podzielić na 4 części i uformować z nich 4 równe wałki (kaszanki ;)) o średnicy 2-3 cm. Włożyć do lodówki na godzinę.
 

Piekarnik rozgrzać na 170-180 stopni.
Kaszanki pokroić na równe, mniej więcej jednocentymetrowe plasterki ciasta. Ułożyć na blaszce w równych odstępach, nie za blisko siebie. 

Wsunąć do piekarnika na 12 minut. Wyjąć, kiedy zauważycie, że ciasto zaczyna się rozlewać. Ciastka powinny być mi-cuit, jeszcze takie trochę wilgotne i ciagnące się w środku. U mnie okazało się, że 12 minut to za mało, wszystko zależy od waszego piekarnika. Odczekać, aż ostygną, bo czekoladą można mocno się poparzyć – ostrzega Pierre Hermé.

 


A na koniec pouczający instruktaż w wykonaniu samego mistrza:

 

17 komentarzy:

  1. Pierre Herme wie, co mowi - odrobina kwiatu soli wydobywa z czekolady glebie!

    OdpowiedzUsuń
  2. No to ze mnie ignoranta ogromna, pierwsze co zrobiłam - wygooglałam co to takiego kwiat soli ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pysznie wyglada...tylko chyba bym polowe tego zrobila....bo zrobienie taaakiej ilosci oznacza, ze taka ilos sie zje....

    OdpowiedzUsuń
  4. Potwierdzam - pyszne sa! Tez je juz pieklam :) I jaka masz sliczna puszke na dodatek! :)

    Dziekuje Ci za udzial w Czekoladowym Weekendzie! U mnie wpis chyba dopiero jutro ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    PS. Odpisalam dzis rano (mieux vaut tard... ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, czekalam na te weekend ;))
      I na ten mail ;))

      Usuń
  5. mmmm, cudne! Ale gdzie w Polsce zdobyć fleur de sel?

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedź dla chocolatchaudalacannelle:
    kwiat soli mozna kupić w Kuchniach Świata, w Almie, Bomi, W Piotrze i Pawle.

    Miss coco: też piekłam te ciasteczka. Pyszne są. Pierre wie co dobre. Czekolada i sól to genialne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jego przepisów nie trzeba rekomenderować ;))
      A kwiat soli widziałam również w realu.

      Usuń
  7. Kochani, cieszę się, że ciasteczka nie potrzebują rekomendacji ;)) A kwiat soli powstaje w wyniku tworzenia się takiego osadu w salinach, czyli tam, gdzie produkuje się sól morską. Ten osad to kryształki soli, które zbierają się na powierzchni wody w trakcie odparowywania. Są następnie wyławiane i osuszane ręcznie i dlatego tez kosztują pózniej tak dużo. Poza tym kwiat soli jest bogatszy niż zwykla sól w magnez i różne mikroelementy. Według smakoszy to najbardziej ekskluzywna postać soli ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam doskonale z Guerande ;) ale tu, w Polsce, będzie ciężko.
      w Five o`clock mają czekoladę z fleur de sel, więc mam namiastkę smaku Twoich ciasteczek :)

      Usuń
    2. Świetnie zapowiadają się te ciasteczka - tak mi się podobają, że już szukam kwiatów soli! :)

      Usuń
  8. caisteczka mniam... ale ten kwiat soli mnie szczególnie mnie zainteresował bo o nim nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sa niesamowite! Maja tylko jedna wade - uzalezniaja.
    Pozdrowki
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi ktos wlasnie dzisiaj mowil na kawie ;))
      az zalowalam, ze nic nie podeslalas do degustacji...

      Usuń