Jak to w weekend, należy sobie trochę podogadzać, dlatego dzisiaj coś szybkiego i cudownie rozgrzewającego na ten pochmurny dzień: plasterki kaki z patelni na ciepło w korzennym sosie. I okazja, żeby się podłączyć pod akcję Ptasi z Coś niecoś. Przepis pochodzi z tutejszej Elle.
Korzenne kaki z patelni
Kaki doré aux épices
na 4 osoby
3 owoce kaki
trochę masła
4 łyżki miodu lub syropu z agawy
pół cytryny
szczypta czarnego pieprzu
szczypta cynamonu
szczypta ostrej papryki
Umyć owoce i dokładnie osuszyć. Pokroić na grube plastry, usuwając ogonek. Rozgrzać masło na patelni i ułożyć pokrojone owoce.
Smażyć z każdej strony po 2 minuty, aż owoce będą miękkie, tak żeby można było je nakłuć widelcem bez oporu. Zdjąć z patelni i ułożyć na talerzach.
Przygotować sos. Wlać miód lub syrop z agawy na patelnię i zaraz dodać wyciśnięty sok z cytryny. Porządnie wymieszać, dodać porządną szczyptę cynamonu, pieprzu i papryki. Sos powinien być korzenny i wyraźnie kwaskowaty. Lekko zredukować sos do syropistej konsystencji i polać nim owoce na talerzach.
Można podać z francuskimi tostami na śniadanie, do naleśników, albo z lodami na deser.














































